Data zakupu: 11 czerwca 2026 roku
Drugi album studyjny Rollins Band który w końcu da się słuchać (przynajmniej częściowo). 4 z zamieszczonych utworów znalazły się na koncertówce Insert Band Here - znakomite Hard i What Have I Got (często grane też później), Turned Inside Out i Down and Away. Ten przedostatni to chyba najcięższy kawałek w historii zespołu - ogromny walec z szaleńczym wokalem Rollinsa pod koniec. Ciężko go przetrwać. Pozostałe są naprawdę dobre, chyba najlepsze na płycie (szczególnie mój ulubiony Hard). Mamy poza tym jeszcze 3 kawałki. Mój drugi ulubiony utwór to I Feel Like This - szybki, z ostrym riffem i powtarzanym refrenem. Niezły jest też Love Song - zaczynający się cicho, powoli narastający wraz z coraz bardziej intensywnym wokalem Rollinsa - fajna, trochę nowofalowa jazda. Najgorzej wypada Planet Joe - jeden wielki hałas z histerycznym głosem wokalisty - praktycznie niesłuchalny. Raczej go pomijam.
Natomiast prawdziwą perłą tego wydawnictwa jest utwór bonusowy, dostępny tylko na CD, czyli Joy Riding with Frank. Trwa ponad 32-minuty i jest to koncertowa wersja Move Right In - stałego nagrania w repertuarze Rollins Band. Mamy więc szalone solówki zarówno na gitarze jak i na basie, motoryczną perkusję, mnóstwo improwizacji, sporo gadania Henry'ego - słowem to co najlepsze w zespołowym graniu na żywo. Świetny dodatek.
Wydanie typowe dla tamtych lat - skromnie, czarno-biało, ale za to z tekstami utworów. Okładka beznadziejna.
Ocena: 2/5






















































