Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Składak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Składak. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2026

Various Artists - The Art of Sysyphus vol.94 (2017)

Data zakupu: 10 czerwca 2026 roku

Do ostatniego zakupu dostałem gratis ten składak. The Art of Sysyphus to seria płyt CD dodawanych do niemieckiego miesięcznika Eclipsed. Seria dodawana co drugi miesiąc do tego periodyku traktującego głównie o prog rocku. Coś jak nasze płytki z Lizarda. Całkiem przyjemny składak, fajnie promujący bardziej i mniej znanych wykonawców. Co prawda średnio mi się podobają te nagrania, ale słuchało się tego całkiem fajnie - szczególnie nagrania Wucan, Smalltape i Bubblemath przypadły mi do gustu. Ale raczej rzadko będę wracał do tego składaka...

Ocena: 1/5




środa, 27 maja 2026

Various Artists - The Crow (1994)

Data zakupu: 25 maja 2026 roku

Właściwie nie wiem, czemu nigdy tego nie miałem na kasecie, a na CD zdecydowałem się dopiero teraz. Przecież to płyta doskonale w moim ulubionym stylu - jest mocno, jest różnorodnie, jest sporo moich ulubionych wykonawców... Jakoś mi nie leżała. Kumpel miał to na kasecie i od niego sobie przegrałem parę utworów. A jest w czym wybierać. Tutaj poznałem Ghost Rider w wykonaniu Rollins Band (cover zespołu Suicide), tutaj jest inna wersja Milktoast Helmet (podstawowa wersja jest na albumie Betty), tutaj jest też Dead Souls Nine Inch Nails (cover Joy Division). A oprócz tego mamy też znakomity utwór The Cure (naprawdę dobry, dostępny tylko tutaj), niezłe nagranie Rage Against the Machine, ciekawy kawałek Violent Femmes czy też nagrany z gościnnym udziałem Cocteau Twins utwór Time Baby III Medicine. Całość słucha się fajnie, pomimo, że jest też kilka słabszych nagrań.

Z zaskoczeniem przeczytałem też kilka ciekawostek na temat tego albumu. Osiągnął szczyt Billboardu, sprzedając się w ilości 3,8 miliona egzemplarzy. Zawierał prawie same ekskluzywne nagrania, niedostępne nigdzie indziej (albo będące remiksami/innymi wersjami, jak już wzmiankowane utwory Rage Against the Machine i Medicine). The Crow to filmowa adaptacja komiksu Jamesa O'Barr, który jest wielkim fanem The Cure i Joy Division - stąd obecność ich piosenek. Ostatni utwór na płycie, wykonywany przez Jane Siberry, jest zarazem głównym tematem filmu, pojawiającym się na ekranie wielokrotnie.

Wydanie takie jak się człowiek spodziewa - trochę fotosów, informacji o nagraniach itp. Nic szczególnego.

Ocena: 2/5 






piątek, 24 października 2025

Various Artists - Demon Knight (1995)

Data zakupu: 13 października 2025 roku

Taka sobie ścieżka dźwiękowa z takimi sobie nagraniami. Plusem jest to, że kilka nagrań jest ekskluzywnych - Megadeth, Biohazard, Machine Head, no i najbardziej mnie interesujący Rollins Band (odrzut z sesji Weight, ale za to naprawdę niezły), zaprezentowali rzeczy nie publikowane wcześniej. Nieźle wypadają też niektóre nagrania znane już wcześniej jak świetny singiel Filter, Ministry z utworem ze strony B singla Stigmata czy Pantera (specjalna wersja utworu z płyty Cowboys from Hell). Ale całość nie wypada zbyt interesująco - podobny w stylu soundtrack z Johnny Mnemonica był dużo lepszy.

Wydanie też takie sobie, sporo fotosów z filmu, trochę opisów...

Ocena: 1/5







środa, 24 września 2025

Various Artists - The Lords of Svek. Stars (2000)

Data zakupu: 19 września 2025 roku

Svek to szwedzka wytwórnia, która na przełomie wieków miała swoje 15 minut. Muzyka tam tworzona miała charakterystyczne brzmienie - mroczne, ale momentami miękkie. Czarne ale z przebłyskami. Coś jak Kompakt w Niemczech, ale inaczej. Nic dziwnego, że wielu muzyków z tej stajni było cenionych i zapraszanych do robienia remiksów: Jesper Dahlback, Cari Lekebusch, Adam Beyer... Ten składak to zbieranina kilku nagrań z singli wydanych w 2000 roku, głównie przez wymienionych powyżej muzyków, ale nie tylko. Mamy tutaj dub, ambient, trance, wszystko w mrocznej i niesamowitej otoczce. Bardzo lubię ten składak, ale tylko ten - inne już mi nie podeszły. Jakoś tak wyszło - pewnie dlatego, że to było moje pierwsze spotkanie ze Svekiem...

Wydanie bardzo skromne, spis utworów tylko z tyłu, w środku tylko kilka informacji...

Ocena: 2/5 








sobota, 5 lipca 2025

Various - Sometimes God Hides. A Young Persons' Guide to Discipline (1996)

Data zakupu: 28 czerwca 2025 roku

W 1996 dałbym się pociąć, żeby dorwać ten album. Uwielbiałem King Crimson wtedy, kupowałem prawie wszystko co tylko wydali (od VROOOM aż po The Night Watch i Epitaph, potem zmieniły mi się priorytety, więc Absent Lovers już olałem). A patrząc na spis utworów tylko się śliniłem :D Po latach oczywiście zapoznałem się z tym albumem i... raczej nie zachwycił mnie. Dominują tu kawałki około-Frippowe, więc mocno gitarowe lub soundscape'owe. W większości nudne i mało interesujące. Nie lepiej wypadają kompozycje kolegów z wytwórni DGM (w końcu to przegląd wydawnictw z tej stajni). Peter Hammill nigdy nie przypadł mi do gustu, Adrian Belew przynudza, lepiej wypadają Trey Gunn czy Tony Levin - ich nagrania mają przynajmniej jakiś pomysł. Niezły jest też utwór kolektywu Ten Seconds - muszę kiedyś sięgnąć po ich nagrania. Słucha się tego tak sobie, aczkolwiek niezłe jest jako tło do pracy. Ale i tak chciałem mieć tą płytę :-)

Wydanie bardzo ładne. Ciekawym zabiegiem jest fakt, że są dwie wkładki - jedna ze spisem utworów, a druga to książeczka z listą wydawnictw. Obie mają takie same okładki, ale inne tyły - widać to na zdjęciach. Fajny jest też srebrny nadruk na CD. Okładka świetna!

Ocena: 2/5 















środa, 8 maja 2024

Various Artists - S.F.W. (1994)

Data zakupu: 30 kwietnia 2024 roku

Album dość ważny dla mnie - od niego zaczęła się moja przygoda z zespołami Soundgarden i Monster Magnet. Oprócz rozpoczynającego album Jesus Christ Pose w wykonaniu Soundgarden jest tu też genialna, akustyczna wersja Like Suicide (podpisana tylko przez Chrisa Cornella) - uwielbiam tą wersję! Oczywiście poznałem ją, zanim dotarłem do płyty Superunknown. Natomiast Monster Magnet akurat znałem z telewizji - na kanale Viva 2 często leciał teledysk do tego kawałka. Co ciekawe - na albumie Dopes to Infinity znajduje się inna wersja! Fajnie.

Poza tym jest tu sporo popularnych wtedy grup jak Marilyn Manson, Hole czy Cop Shoot Cop. Ich kawałki są niezłe, ale nie robią na mnie wrażenia. Plusem jest obecność pierwszego przeboju Radiohead czyli ballady Creep. Nie brakuje też mniej znanych wykonawców jak Paw, Pretty Mary Sunshine czy Babes in Toyland. Można ich olać, większość obraca się w kręgach alternatywnego rocka i nic ciekawego nie prezentuje.

Wydanie takie sobie, okładka raczej z gatunku beznadziejnych.

Ocena: 2/5 






sobota, 27 stycznia 2024

Various Artists - Altered States (1996)

Data zakupu: 23 stycznia 2024 roku

Interesujący składak zawierający prawie same remiksy, ale za to jakie nazwiska i nazwy! Mamy tu mnóstwo pierwszoligowych (wtedy) wykonawców jak Underworld, Leftfield, The Chemical Brothers, Fatboy Slim, Propellerheads czy Lamb. A oprócz tego paru rockowych wykonawców w remiksach: Manic Street Preachers, Radiohead, Pulp, Therapy? czy Garbage. Świetnie się tego słucha pomimo faktu, że niektóre nagrania zostały skrócone w stosunku do oryginalnych wersji (Mandalay nawet o połowę!). Mamy też przegląd wszystkich gatunków muzycznych z dziedziny elektroniki - brakuje chyba tylko klasycznego house'u. Jest breakbeat, jest drum'n'bass, jest trip-hop i różne odmiany elektroniki. Nie brakuje też exclusive'ów - miks Radiohead nie ukazał się chyba nigdzie indziej. Fajna rzecz.

Wydanie bardzo estetyczne, ładna kolorystyka, fajny design.

Ocena: 2/5 









sobota, 29 lipca 2023

Various Artists - The Saint Soundtrack (1997)

Data zakupu: 3 lipca 2023 roku

Całkiem przyjemna ścieżka dźwiękowa. Zdecydowanie elektroniczna, zawierająca mnóstwo znanych nazw i nazwisk. Parę utworów stworzono specjalnie do tego filmu (Orbital w przeróbce tematu głównego, Sneaker Pimps, Moby, Duran Duran). Parę nagrań znamy już z innych filmów (np. Fluke), parę z nich to odgrzewane kotlety (The Chemical Brothers czy Underworld). Ale słucha się tego przyjemnie, dla fana tamtych lat rzecz całkiem przyjemna.

Wydanie całkiem fajne, typowe dla tamtych lat. Sporo fotosów z filmu i opisy nagrań. Więcej nie trzeba.

Ocena: 1/5