Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10s. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10s. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lipca 2026

Malia & Boris Blank - Convergence (2014)

Data zakupu: 21 lipca 2026 roku

Yello zawsze miało na swoich albumach udział gościnnych wokalistów i wokalistek. Niemniej jednak nie było całego albumu, który by brzmiał jak Yello, a nie był śpiewany przez Dietera Meiera. Aż do 2014 roku. Malia to wokalistka jazzowa, którą można posłuchać na albumach Toy i Live in Berlin. Całość brzmi dość podobnie do albumu Touch Yello z 2009 roku. Mamy prawie same ballady, dynamiczniejszych kawałków jest zaledwie kilka (m.in. I Feel It Like This czy Fever - jeden z dwóch coverów nagranych przez Borisa - drugim jest Jingle Bells), a całość brzmi mocno jazzowo (jak na Yello). Dodatkowo jeden utwór, Tears Run Dry, ukazał się kilka lat wcześniej jako utwór Yello na składaku Yello by Yello. The Anthology z 2010 roku. Za to tekst Smouldering Ashes został wykorzystany ponownie na Toy w utworze Cold Flame (śpiewanym oczywiście przez Malię), a Turner's Ship zawiera elementy wykorzystane później w kawałku Magma (również na Toy).

Jednakże nie przekonuje mnie ten album. Kawałki są nudne, Malia ma może ciekawą barwę głosu, ale czasami mnie irytuje (jak w refrenie Touching Ghosts). Wszystko brzmi trochę jak odrzuty z właściwej twórczości Borisa. Owszem, czasami można tego posłuchać, szczególnie jesiennym wieczorem, ale niewiele zostaje w pamięci. Jak dla mnie tylko Turner's Ship jest godny uwagi, bo kompletnie inny niż reszta - plemienne rytmu, śpiewy w suahili, sporo ambientowych teł - niezły kawałek.

Wydanie w zwykłym pudełku (na szczęście). Są teksty utworów, jest opis, parę zdjęć. Nic szczególnego.

Ocena: 1/5 










sobota, 27 czerwca 2026

Various Artists - The Art of Sysyphus vol.94 (2017)

Data zakupu: 10 czerwca 2026 roku

Do ostatniego zakupu dostałem gratis ten składak. The Art of Sysyphus to seria płyt CD dodawanych do niemieckiego miesięcznika Eclipsed. Seria dodawana co drugi miesiąc do tego periodyku traktującego głównie o prog rocku. Coś jak nasze płytki z Lizarda. Całkiem przyjemny składak, fajnie promujący bardziej i mniej znanych wykonawców. Co prawda średnio mi się podobają te nagrania, ale słuchało się tego całkiem fajnie - szczególnie nagrania Wucan, Smalltape i Bubblemath przypadły mi do gustu. Ale raczej rzadko będę wracał do tego składaka...

Ocena: 1/5




poniedziałek, 1 czerwca 2026

The Young Gods - L'Eau Rouge (30th Anniversary Edition) (2019)

Data zakupu: 29 maja 2026 roku

To była pierwsza płyta w serii wznowień na 30-lecie albumu. Zawiera dokładnie to czego się człowiek spodziewał. Jest cały album w wersji zremasterowanej, jest też oczywiście cały singiel L'Amourir oraz utwory z singla Longue Route, który ukazał się w 1990 roku (był to pierwszy singiel CD w historii The Young Gods). Czyli mamy Longue Route w remiksie oraz dwa nagrania koncertowe. Dodatkowo dostaliśmy jeszcze alternatywną wersję Longue Route, niewiele wnoszącą do repertuaru zespołu.

Wydanie tradycyjne - elegancki digipak, książeczka dość gruba, jak na dzisiejsze standardy, na szczęście zaprojektowana na nowo, różniąca się od oryginalnej. Na szczęście mamy ponownie teksty i po francusku i po angielsku. Fajne wydanie. Książeczka ma okładkę z singla L'Amourir.

Ocena: 3/5

 











wtorek, 21 kwietnia 2026

Motorpsycho - The Tower (2017)

Data zakupu: 20 kwietnia 2026 roku

Bardzo ciekawy album. Mocno progresywny, z długimi, rozbudowanymi nagraniami, co jak na Motorpsycho nie zawsze jest oczywiste. Najbardziej mi się podobają właśnie te długasy - A Pacific Sonata, ze znakomitą częścią drugą, Ship of Fools, Intrepid Explorer, tytułowy... Są momenty wyjątkowo chwytliwe, przede wszystkim A.S.F.E. ze znakomitym refrenem, wzmiankowana druga część A Pacific Sonata, akustyczny The Maypole... Naprawdę dobry i zwarty album.

The Tower wraz z The Crucible tworzą swoistą dylogię/trylogię (bo 2 albumy, ale 3 płyty CD). Okładki korespondują ze sobą, tworząc ciekawy twór. W digipaku oczywiście nie ma książeczki, wszystkie opisy są pod tray'ami.

Ocena: 2/5 





środa, 25 lutego 2026

Motorpsycho - The Crucible (2019)

Data zakupu: 18 lutego 2026 roku

Rok 2019 był dla mnie magiczny - mnóstwo znakomitych płyt się wtedy ukazało. Niestety, jak na razie, jest to ostatni taki rok - gdzie więcej niż 5 naprawdę dobrych płyt mnie zachwyciło. The Crucible ukazał się na początku roku i był trochę zaskoczeniem - tylko 3 nagrania, okładka nawiązująca do poprzedniej, również dobrej, płyty The Tower. Album otwiera znowu znakomity riff, utwór trwa ponad 9 minut i nie nudzi ani przez chwilę - typowe granie w stylu Motorpsycho, czyli dobry wokal, fajne riffowanie, zmiany rytmu, transowe fragmenty, całość w sosie retro-rockowym. Kolejne nagranie, balladowe Lux Aeterna, jest już słabsze, głównie melodia mi się nie podoba. Na szczęście ma swoje momenty, choć ja bym go skrócił - trwa ponad 10 minut. Na końcu znajduje się utwór tytułowy - podobnie jak Psychotzar ma to co tygryski lubią najbardziej, tylko w dłuższej formie - ponad 20 minut. Płyta przelatuje dość szybko i jest naprawdę dobrym uzupełnieniem The Tower.

Okładka ciekawa, bo innego autora niż zwykle. W środku digipaka brakuje książeczki, informacje są  zamieszczone tym razem także pod płytą.

Ocena: 2/5 






poniedziałek, 2 lutego 2026

The Comet is Coming - The Afterlife (2019)

Data zakupu: 31 stycznia 2026 roku

Niezły mini-album (niewiele ponad 32 minuty) uzupełniający znakomity album Trust in the Lifeforce of the Deep Mystery. 6 utworów w podobnym stylu, w jednym z nich gościnnie występuje Joshua Indehen na wokalu. Fajne klawisze, fajne melodie wygrywane przez saksofon, momentami hip-hopowa perkusja i kosmiczny klimat elektroniczego jazzu. Bardzo przyjemny album, choć często dość łagodny i ambientowy (Lifeforce part I, The Afterlife, The Seven Planetary Heavens). Lubię go. 

Okładka znakomita, idealnie pasuje do muzyki. Wydanie niestety w kartoniku, więc niewiele w nim jest...

Ocena: 2/5 




piątek, 28 listopada 2025

Amplifier - Echo Street (2013) (digibook)

Data zakupu: 21 listopada 2025 roku

Kupiłem to (za jakieś grosze) tylko dlatego, że poprzednia wersja nie mieści się na półce z innymi płytami. A tutaj rozmiar jest akurat. Różnice między wersjami? Tutaj nie ma oczywiście drugiej płyty, ale poza tym wszystko jest tak samo - nawet zdjęcia w środku te same, dlatego nawet ich nie fotografowałem.

 


poniedziałek, 17 listopada 2025

Yello - Toy (2016) (wersja zwykła)

Data zakupu: 17 listopada 2025 roku

W stosunku do wersji deluxe, którą zakupiłem w dniu premiery jest parę różnic. Po pierwsze lista utworów jest trochę zmieniona - nie tylko brakuje 3. dodatkowych utworów (Electrified II, Lost in Motion, Toy Square), ale kolejność nagrań jest też inna: Pacific AM przewędrował z pozycji 12 na pozycję 6, dodatkowo Give You the World oraz Tool of Love są zamienione miejscami. Daje to inne odczucie, do którego się przyzwyczaiłem przez 9 lat. Ciekawa rzecz. 

Oczywiście opakowanie jest również inne - mamy do czynienia ze zwykłym pudełkiem, książeczka została okrojona, choć nadal nie mamy tekstów wszystkich utworów. W sumie różnic w designie nie ma wiele, całość jest estetyczna i ładna. Muzyka nadal świetna. Aha - na rynku jest sporo wersji PL albumu z obrzydliwym paskiem naokoło okładki - oczywiście zakupiłem wersję EU, a nie PL. Nie znoszę tamtych wydań.

Ocena: 4/5