Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leftfield. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leftfield. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 czerwca 2026

Leftfield - Rhythm and Stealth (japan version) (1999)

Data zakupu: 10 czerwca 2026 roku

Oczywiście w 1999 roku miałem wersję jednopłytową, zanim się jej pozbyłem w 2000 roku, po zakupie wydania z dodatkowymi remiksami. Jednakże teraz postanowiłem uzupełnić kolekcję o wydanie japońskie jednego z moich ulubionych albumów. Ta wersja, jak to zwykle bywa z japońskimi wydaniami, zawiera jeden dodatkowy utwór i to w dodatku bardzo rzadki, na CD dostępny wyłącznie na tej płycie. Jest to alternatywny miks Phat Planet, który oryginalnie ukazał się przed wydaniem płyty na 10-calowym winylu zawierającym także oryginalną wersję nagrania. Bardzo fajny miks, kompletnie inny niż oryginał, ale mający wiele z jego ducha. Nawet chyba utrzymany jest w innym tempie...

Za to wydanie płyty jest naprawdę dobre. Książeczka niewiele się różni od wydania europejskiego, ale dodatkowo otrzymujemy wkładkę z tekstami oraz esejem o zespole (chyba, bo jest po japońsku). Fajny dodatek.

Ocena: 5/5

 


środa, 16 lutego 2022

Leftfield - Swords (2000)

Data pierwszego zakupu: 12 lipca 2000 roku
Data ponownego zakupu: 3 lutego 2022 roku

I trzeci singiel z płyty Rhythm and Stealth. Na wokalu gościnnie Nicole Willis, ale to już nie zostało odnotowane na okładce, niestety. Tradycja nie została zachowana...

Tym razem są 4 utwory - oprócz radiowej wersji utworu mamy miks własny Leftfielda (całkiem niezły, z niskim basem), miks Two Lone Swordsmen (znakomity! bardzo w stylu 2LS) oraz ambientowy To Rococo Rot (też znakomity). Bardzo fajna płytka.

Wydanie tak jak poprzednio, minimalistyczne, choć napisy lekko większe i w innym miejscu niż w przypadku poprzednich singli.

Ocena: 3/5




sobota, 12 lutego 2022

Leftfield - Afrika Shox (1999)

Data pierwszego zakupu: 21 listopada 2006 roku
Data ponownego zakupu: 3 lutego 2022 roku

Pierwszy singiel promujący album Rhythm and Stealth. Gościnnie na wokalu Afrika Bambaataa co tradycyjnie zostało odnotowane na okładce. Zawiera wersję radiową nagrania, remiks Phat Planet Dave'a Clarke'a (powtórzony na składance Stealth Remixes) oraz dwa miksy utworu tytułowego. Znakomity jest zwłaszcza miks własny Leftfielda - prosty rytm, powtarzany motyw syntezatora - miodzio! Miks Jedis jest już mniej interesujący, choć dość niezły - rzeczywiście zawiera elastyczny bass, zgodnie z nazwą miksa.

Wydanie minimalistyczne, czcionka malutka.

Ocena: 3/5




poniedziałek, 17 stycznia 2022

Leftfield - Dusted (1999)

Data pierwszego zakupu: 27 grudnia 1999 roku
Data ponownego zakupu: 5 stycznia 2022 roku

Drugi singiel z płyty Rhythm & Stealth. Wydanie niemieckie, dlatego są tylko 4 remiksy (brakuje dwóch z wydania angielskiego, dwuczęściowego). Ale słucha się tego znakomicie. Powolny miks Pressure Drop wprowadza w klimat, a genialny miks Howie'go B jest jednym z lepszych jakie znam (tutaj znajduje się wersja instrumentalna, i dobrze, bo wokalna jest słabsza). Miks X-Ecutioners to rasowy hip-hop, natomiast Tipper wprowadza nas w bardziej syntetyczne klimaty. Świetna płytka.

Wydanie skromne, w tym samym style co album i pozostałe single. Literki malusieńkie.

Ocena: 3/5



niedziela, 2 czerwca 2013

Leftfield - Rhythm and Stealth (1999)

Data zakupu zwykłej wersji: 20 września 1999 roku
Data zakupu wersji rozszerzonej: 22 lipca 2000 roku

Po czterech latach oczekiwania na drugi album "cudownego" Leftfielda w końcu ukazała się ta płyta. Sam nie mogłem się doczekać. Dlatego kiedy tylko płyta ukazała się w sklepach szybciutko poleciałem po jej zakup. Pamiętam, że po wizycie w sklepie musiałem jeszcze załatwić coś na poczcie. Stałem w długiej kolejce i wpatrywałem się w album, którego miałem dopiero posłuchać. Przeglądałem książeczkę, wąchałem płytę... Takie były czasy. Teraz to już nie to samo...

Muzycy Leftfielda dokonali niezłej wolty - nagrali kompletnie inny album niż poprzedni. Dużo prostszy kompozycyjnie, oszczędny muzycznie, mroczny i ponury. Po prostu wspaniały. Moim zdaniem to dużo lepsze dokonanie niż debiut - jest bardziej klimatycznie, całość spowija ciekawa atmosfera. Brakuje tu jednoznacznych przebojów, choć wykrojono z albumu aż 3 single. Jeden kawałek powala (Phat Planet) - jest zarazem prosty, jak i wciągający. Są też spokojniejsze fragmenty - ambientowy El Cid, ładna piosenka Swords czy powolny Chant of a Poor Man. No i goście - Cheshire Cat, Roots Manuva, Afrika Bambaataa... 

A jeszcze lepiej prezentuje się w wersji dwupłytowej. Na drugiej płycie, zatytułowanej Stealth Remixes, oprócz dwóch klipów (Afrika Shox i Dusted) mamy 7 remiksów. I to doskonałych remiksów. Dominuje minimalny dub, ale jest też trochę klubowego łojenia (miks Dave Clarke'a czy Barbed Wire). Moim zdaniem te dwa albumy są nie rozłączne. Idealne połączenie. Design też ciekawy, choć osobiście wolę oryginalną okładkę, ze zbroją w pełnej okazałości.

Ocena muzyki: 5/5 | Link do Spotify

Single: Afrika Shox, Dusted, Swords

Okładka

Tył

Bok

Środek

Druga płyta

Rozłożona wkładka

Wnętrze wkładki 1

Wnętrze wkładki 2

Wnętrze wkładki 3

środa, 22 maja 2013

Leftfield - Leftism (1995)

Data zakupu podstawowej wersji: 7 listopada 1998 roku
Data zakupu wersji rozszerzonej: 4 września 2000 roku

Po raz kolejny zakupiłem coś co było na topie i jest niejako wyznacznikiem jakości i klasyki w muzyce elektronicznej lat 90-tych. Płyta Leftism jest przez wielu uważana za najlepszy album tego typu. Na jednej płycie spotyka się wiele różnych gatunków muzyki elektronicznej, przez house, trance, dub, trip-hop po drum'n'bass. To płyta-monument - jeden wielki pomnik wystawiony tanecznej muzyce elektronicznej. Jedno ze szczytowych osiągnięć.

Oczywiście płytę poznałem poprzez kasetę. Na początku byłem nawet dość sceptycznie nastawiony do niej - w Tylko Rocku zachwycali się nią niemiłosiernie - że muzycy grali wcześniej punk, a potem odkryli samplery itp. Ale po czasie bardzo ją polubiłem i chociaż od 1999 roku najbardziej kocham ich drugi (i, jak dotąd, ostatni) album studyjny, to ten też lubię. Utwory typu Release the Pressure, Melt, Original, Space Shanty, Inspection (check one) czy 21st Century Poem nadal robią wrażenie mnogością dźwięków, świetnymi wokalami czy intrygującymi samplami.

Obecnie posiadam wydanie dwupłytowe, na drugiej płycie wrzucono kilka utworów z singli oraz kawałek Cut for Life - remiks Song of Life - taki sobie, w sumie nic ciekawego, ale za to bardzo rzadki (ukazał się jedynie na limitowanym wydaniu 3-winylowym). Wkładka minimalistyczna, brak tekstów, jest za to reklama ich drugiej płyty...

Ocena muzyki: 4/5 | Link do Spotify

Single: Song of Life, Open Up, Original, Afro-Left, Release the Pressure

Okładka

Tył

Bok

Środek

Bonusowa płyta

Rozłożona wkładka

Wnętrze wkładki