Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podwójny jewelbox. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podwójny jewelbox. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 marca 2026

Death in Vegas - Milk It. The Best of Death in Vegas (2005)

Data zakupu: 28 lutego 2026 roku

Death in Vegas to dość interesujący zespół balansujący na granicy elektroniki i rocka. Momentami przypomina dość bardziej elektroniczne dokonania Primal Scream, zresztą nawet Bobbie Gillespie z PS udziela się w dwóch nagraniach (Soul Auctioneer i One More Time). Wyszła im z tego całkiem niezła mieszanka czego dowodem jest ta składanka. Zawiera ona wybór nagrań z trzech albumów wydanych dla wytwórni Concrete w latach 1997-2002. I to całkiem dobry wybór, nieźle podsumowujący tamten okres (zespół działa do dziś). 

Mamy więc trochę gitarowego grania (szczególnie utwory z mojej ulubionej płyty, The Contino Sessions, 1999) jak Dirge, Soul Auctioneer, Aisha (gościnnie na wokalu Iggy Pop), Dirt czy So You Say You Lost Your Baby (na wokalu Paul Weller). Nie brakuje bardziej elektronicznych rzeczy jak breakbeatowy Rekkit, dubowy Rematerialized czy electro-popowy Hands Around My Throat. Fajne granie i fajna muzyka.

Na drugim dysku mamy za to świetny wybór remiksów z singli. Niektóre są bardzo dobre, jak Dirge (cossack mix) czy dwa ostatnie kawałki w miksach Two Lone Swordsmen. Gatunki są trochę zróżnicowane - nie brakuje transu (miks Slam czy Dave'a Clarke'a), breakbeatu (Dirt czy Aisha) i nawet dubu (Twist and Crawl). Bardzo przyjemny składak.

Wydanie, niestety, zrobione "na kolanie". Okładka brzydka, czcionka nieczytelna, kolorystyka słaba. Nie postarał się wydawca, niestety.

Ocena: 3/5 







piątek, 5 grudnia 2025

Fields of the Nephilim - Revelations (1993)

Data pierwszego zakupu: grudzień 1993 roku
Data zakupu: 1 grudnia 2025 roku 

Niezły składak najbardziej znanych nagrań zespołu. Co prawda dobór nagrań jest conajmniej dziwny - nie znalazły się tu wszystkie nagrania singlowe, brakuje chociażby Sumerland, dominuje wybór nagrań z płyty The Nephilim (aż 5 utworów z 8 utworowej płyty!), Dawnrazor jest ledwo liźnięty, Elizium też... Ale słucha się tego nienajgorzej... Dobrze, że są za to utwory znane tylko z singli (Blue Water, Psychonaut, Power, Preacher Man), dobrze też, że nie zapomniano o koncertówce Earth Inferno (znakomita wersja Dawnrazor). 

Ale tak naprawdę najlepsze znajduje się na dodatkowej płytce. Kilka wybranych miksów z singli, w tym takie znakomite rzeczy jak dubowy miks Submission, pozbawiony perkusji Psychonaut Lib. I, świetna wersja Celebrate oraz jedyny cover wydany w tamtym okresie czyli In Every Dream Home a Heartache z repertuaru Roxy Music. Nie wiem tylko po co zamieszczono nagranie Shiva (oryginalnie strona B Moonchild), skoro jest on dostępny w każdym wydaniu CD albumu The Nephilim. Ale poza tym to bardzo fajny składak.

Design idealnie pasujący do poprzednich płyt. Okładka naprawdę dobra. Patent z umieszczeniem spisu nagrań drugiej płyty pod płytkami - genialny.

Ocena: 2/5









środa, 27 listopada 2024

Peter Gabriel - Secret World Live (1994)

Data zakupu: 20 listopada 2024 roku

Bardzo przyjemny album koncertowy z trasy promującej album Us. Ciekawy dobór utworów, nie tylko przebojów (choć w zdecydowanej większości) i nie tylko z promowanego albumu. Najciekawiej wypada duet Across the River i Slow Marimbas - kompletnie odmienne od wersji studyjnych, a zarazem podobne. Świetne są też wersje Secret World, In Your Eyes, Steam zaskakuje spokojnym początkiem... Słucha się przyjemnie, jedynie Shaking the Tree jest zdecydowanie za długie (ponad 9 minut).

Kiedy ten album się ukazał, miałem przyjemność zobaczyć w telewizji fragmenty filmu koncertowego, wydanego na kasecie VHS w tym samym czasie. Znakomite koncerty, pełne rozmachu, mnóstwa sztuczek technicznych (jak na tamte czasy bardzo nowoczesnych), co utwór to inne sposoby pokazania treści utworu (a to Peter pływa w łódce, a to śpiewa z budki telefonicznej, a na koniec wszystkich członków zespołu pakuje do walizki!). Każdy koncert powinien tak wyglądać!

Wydanie bardzo ładne, miałem oryginalnie na kasecie i to była jedna z bardziej kolorowych kaset jakie miałem. Fajnie, że są podpisane zdjęcia wszystkich muzyków. Ciekawostką jest to, że zestaw zawiera dwie płyty, ale podzielone są nierówno - pierwsza płyta jest dłuższa niż druga. Na kasecie podział utworów był już równy. Dziwny zabieg.

Wraz z płytą ukazał się singiel SW Live EP, zawierający, oprócz znanego z płyty Red Rain (i Come Talk to Me w niektórych wydaniach), dwa dodatkowe koncertowe utwory - San Jacinto i Mercy Street. Szkoda, że ich tu nie ma...

Ocena: 2/5

 


sobota, 27 stycznia 2024

Various Artists - Altered States (1996)

Data zakupu: 23 stycznia 2024 roku

Interesujący składak zawierający prawie same remiksy, ale za to jakie nazwiska i nazwy! Mamy tu mnóstwo pierwszoligowych (wtedy) wykonawców jak Underworld, Leftfield, The Chemical Brothers, Fatboy Slim, Propellerheads czy Lamb. A oprócz tego paru rockowych wykonawców w remiksach: Manic Street Preachers, Radiohead, Pulp, Therapy? czy Garbage. Świetnie się tego słucha pomimo faktu, że niektóre nagrania zostały skrócone w stosunku do oryginalnych wersji (Mandalay nawet o połowę!). Mamy też przegląd wszystkich gatunków muzycznych z dziedziny elektroniki - brakuje chyba tylko klasycznego house'u. Jest breakbeat, jest drum'n'bass, jest trip-hop i różne odmiany elektroniki. Nie brakuje też exclusive'ów - miks Radiohead nie ukazał się chyba nigdzie indziej. Fajna rzecz.

Wydanie bardzo estetyczne, ładna kolorystyka, fajny design.

Ocena: 2/5 









czwartek, 23 listopada 2023

Humanoid - Your Body Robotic (2007)

Data zakupu: 23 listopada 2023 roku

Takie ciekawe wydawnictwo - 2 płyty CD wypełnione prawie samymi remiksami tylko jednego kawałka. Ale za to jakiego! Przełomowego w historii muzyki elektronicznej, chyba pierwszego nagrania z "kwaśnym" brzmieniem, który dostał się na szczyty list przebojów (w roku 1988). Czyli Stakker Humanoid zespołu Humanoid. 

Po prawie 20 latach od powstania ukazał się ten album. Mamy tu więc całe mnóstwo różnych wykonawców, którzy oddają hołd pionerowi elektroniki. Nie brakuje znanych nazwisk jak Graham Massey, King Roc, Plump DJ's czy Krafty Kuts, ale dominują jednak "znajomi i krewni królika", czyli zespołu The Future Sound of London. Tak, tak, Humanoid to właściwie tylko jeden człowiek, Brian Dougans, czyli późniejsza połowa FSOL. A znajomi są różni - poprzez zwykły house (James Talk), breakbeat (Feadz, Will White), mroczną elektronikę (Legiac, DXU:555, Sub Osc) i inne odmiany współczesnej elektroniki (Scan X, Punx Soundcheck). Jest tego dużo, słucha się całkiem przyjemnie, bo jednak każdy zaproponował coś innego. Oczywiście nie zabrakło też oryginalnej wersji utworu, wplecionej między remiksami na dysku nr 2.

Dodatkowym plusem tej składanki jest obecność nagrań z jedynego występu w audycji Johna Peela z 1988 roku. Mamy więc 3 całkiem inne utwory: Orbital (feeling) ze świetną partią syntezatora TB-303, Slam, w wersji dość podobnej do płytowej oraz Jet Stream Tokyo, improwizacji nieobecnej na debiutanckiej płycie Humanoid. Fajnie się tego słucha, nawet nie bardzo się zestarzały te kawałki. No i są jeszcze 2 studyjne nagrania - Negative Electron i Cry Baby - ciekawostki, ale już mniej interesujące.

Wydanie w stylu epoki - zdjęcia, grafiki i stylistyka całkiem z końca lat 80-tych i początku 90-tych. W środku tylko opis nagrań.

Ocena: 2/5 










sobota, 28 października 2023

System 7 - System Express (1996)

Data zakupu: 23 października 2023 roku

Dość przyjemny składak remiksów. Oprócz zewnętrznych producentów mamy też miksy autorstwa Systemu 7. I, prawdę mówiąc, mogli jednak poprosić o pomoc kogoś z zewnątrz. Ich miksy są dość przewidywalne, podobne do oryginałów i w większości za długie i męczące (Coltrane, Altitude, 7:7 Expansion). Na szczęście reszta jest już ciekawsza. Zaczyna się od słynnego miksu Plastikmana, tutaj skróconego do marnych 11 minut (z oryginalnych 20). Miks Carla Coxa jest bardzo minimalistyczny i mechaniczny. Miks Jacob's Optical Stairway to świetny kawałek drum'n'bassu, podobnie jak miks Doca Scotta. Jedynie miks Marshalla Jeffersona irytuje mnie prostackim house'owym beatem - jest jakby z innej epoki. Całość uzupełniają jeszcze 2 miksy System 7 - Desir (niezły) i Sunburst (też niezły, choć mało oryginalny.

Udało mi się za to dostać wersję z bonusową płytą CD - uwielbiam zbierać takie rarytasy z dawnych lat. Dostajemy dwa dodatkowe miksy - Carla Craiga (taki sobie) i mocno technowaty Davida Holmesa, znany już z singla Interstate. Fajny dodatek.

Wydanie bardzo ładne, zawsze lubiłem tą okładkę. W środku fajny opis nagrań, kolorystyka też fajna.

Ocena: 2/5