Data zakupu: 17 sierpnia 2026 roku
Na początku XXI wieku pojawiła się nowa moda - single DVD. Była to po prostu płyta DVD zapakowana jak CD (czasami w wymyślnych pudełkach), zawierająca teledysk do utworu tytułowego plus kilka bonusów - dodatkowych nagrań audio, dodatkowych teledysków czy innych bonusów. Zdarzało się nawet, że zawierały one unikatowe remiksy czy nagrania - przodowała w tym m.in. Bjork, która w latach 2001-2007 każdy singiel wydała w takiej wersji, często umieszczając tam niedostępne gdzieindziej remiksy.
Co ciekawe - nie wszyscy ulegli tej modzie. Wśród moich ulubieńców naliczyłem tylko 2 takie wydawnictwa. Przedstawiana tu płyta to jedyny singiel DVD wydany przez Underworld. Singiel promował składankę 1992-2002, zawierającą wszystkie najważniejsze nagrania zespołu z tamtej dekady. 10 lata później ukazał się jednak ciekawszy składak, 1992-2012 Anthology, który miał dodatkową płytę CD z rzadkimi nagraniami. Dlatego też interesujący dla mnie jest jedynie ten singiel. Oczywiście jest to reedycja już znanego singla z 1996 roku, ale z nowymi remiksami. Na CD, w zależności od kraju, mieliśmy miksy Paula Oakenfolda, London Elektricity i Atomic Hooligana, ale także nową wersję Born Slippy o podtytule 2003. Na singlu DVD mamy, oprócz teledysku, dwa nagrania audio. Po pierwsze, cudowną i chyba jedyną godną uwagi ze wszystkich tych miksów, wersję 2003 Down Version - czyli ambientowy miks Born Slippy autorstwa Ricka Smitha. Piękne nagranie, jedno z lepszych jego dokonań. Drugim utworem jest oryginalna wersja Born Slippy.NUXX, ale w nowym miksie. Skrócona do 7 i pół minuty, zawiera inne outro, co czyni ją dużą ciekawostką. Ta sama wersja znalazła się na składaku 1992-2002.
Wydanie w zwykłym pudełku. Design taki sobie, choć dość estetyczny. We wkładce, jak zwykle u Underworld, bohomazy.
Ocena: 2/5






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz