środa, 17 maja 2023

The Chemical Brothers - Block Rockin' Beats (1997)

Data zakupu: 9 maja 2023 roku

Świetny drugi singiel promujący album Dig Your Own Hole. Numer tytułowy taki sam jak na albumie, mamy za to jeszcze dwa dodatkowe kawałki. Prescription Beats to taki sobie kawałek Chemicali, przypominający wiele ich nagrań z tamtych lat, ale Morning Lemon to już świetna rzecz - skoczny rytm i fajne sample powodują, że "nóżka sama chodzi". Dodatkowo jest remiks The Micronauts - 10-minutowy, electro-techniczny monument, walący z grubej rury. Miałem wtedy ostrą jazdę na The Micronauts, szczególnie po tym miksie i miksie Underworld. Znakomita rzecz.

Uparłem się na wydanie amerykańskie, bo w Europie miks The Micronauts został wydany na osobnym CD (wraz z wersją radiową singla oraz dodatkowymi beatami The Micronauts - nic ciekawego). Dlatego też singiel jest w zwykłym pudełku.

Ocena: 3/5 






środa, 10 maja 2023

Gel-Sol - Gel-Sol 1104 (2004)

Data zakupu: 9 maja 2023

O Gel-Solu już kiedyś pisałem. Debiutancki album to jego najlepsze osiągnięcie. Doskonały ambient house, idealny następca Orba z lat 90-tych. Muzyka płynie pięknie, melodie są cudowne, w tle słychać miliony dźwięków, jest mnóstwo sampli... Czego chcieć więcej? Absolutnie genialna rzecz.

Co prawda - bardzo trudna do zdobycia. Album został wydany w ramach re-aktywacji kultowej wytwórni em:t Records, specjalizującej się w kunsztownych, pięknych i eterycznych ambientach, wydawanych w digipakach, w limitowanych ilościach (podobno 1000 sztuk każdego tytułu). Istniała pierwotnie w latach 90-tych i wypuściła takie znakomite albumy jak Woob, Gas czy International Peoples Gang (żaden z albumów nie miał tytułu, tylko numerki). W roku 2003 na parę lat wznowiła działalność, aby znowu upaść. Ale zdążyli wydać parę naprawdę dobrych pozycji, szczególnie składanki em:t 0003 i em:t 0004 przypadły mi do gustu. No i ten debiut Gel-Sola był pierwszym wykonawcą który został wydany w 2004 roku. Totalny underground...

Wydanie w digipaku. Ciekawe, że okładka jest z tyłu digipaka, więc na przodzie mamy informacje techniczne. Poza tym w środku jest krótki tekst od autora plus kolaż obrazków... Nic szczególnego.

Ocena: 5/5 




piątek, 21 kwietnia 2023

Underworld - The Bells The Bells (2008)

Data zakupu: 21 kwietnia 2023 roku

Zbiór remiksów z singli promujących album Oblivion with Bells, wydany jedynie w Japonii. Zbiór momentami interesujący (miks Crocodile, oba miksy Beautiful Burnout, miks Holding the Moth), momentami słabszy (miksy Ring Road), a miks Boy, Boy, Boy w ogóle nadaje się do wyrzucenia (okropny jest). Dodatkowo mamy całkiem nowy kawałek, niedostępny nigdzie indziej (Parc), z ciekawą solówką gitarową. Szkoda, że taki krótki, bo całkiem sensowny. W sumie dość przeciętny składak.

Dodatkowo na płycie DVD mamy tutaj wszystkie teledyski jakie towarzyszyły głównemu albumowi oraz koncertową wersję jednego kawałka. W sumie nic interesującego, ale miły dodatek. 

Za to wydanie jest przepiękne. Bardzo gruby wierzch, ładnie wkomponowane płyty, książeczka przyklejona do jednej ze ścianek. Udało mi się kupić zafoliowaną wersję, więc dostałem też OBI strip (ta biała karteczka na boku płyty, na jednym ze zdjęć widać ją zdjętą) i książeczkę z informacjami po japońsku. Rozczarowuje tylko książeczka - gruba, zawierająca właściwie tylko kadry z teledysków i krótką informację o utworach. Aż mi się nie chciało robić zdjeć wszystkich stron.

Ocena: 2/5 















poniedziałek, 10 kwietnia 2023

The Orb - Once More #1 (2001)

Data zakupu: 7 kwietnia 2023 roku

Jedyny singiel promujący album Cydonia. Za albumem nie przepadam, a ten singiel też szału nie robi. Mamy wersję radiową utworu oraz dwa remiksy, z czego jeden z nich (Bedrocka) znajduje się w dokładnie tej samej wersji na drugim dysku remasterowanej wersji. Pozostaje tylko utwór numer trzy - Little Fluffy Clouds w remiksie Danny'ego Tenaglii. Ciekawostką jest to, że jest to miks z 1998 roku, kiedy to planowano wydać Little Fluffy Clouds '98 jako singiel promujący składak U.F.Off - The Best of the Orb. Skończyło się tylko na kilku miksach wydanych jako promówka (całkiem niezłych nawet). Ten miks Tenaglii jako jedyny został wydany komercyjnie. Dodatkowo - nie jest on pełny. W nieobciętej wersji trwa on ponad 10 minut, natomiast tutaj został skrócony na niewiele ponad 8 minut (ze względu na ograniczenia trwania singla w tamtych czasach, czyli 20 minut). Jest on mocno trance'owy, przypomina dubowe wersje house'owych remiksów. Dość bezpłciowy i mało rozwojowy. Trochę szkoda.

Wydanie za to całkiem ładne, fajna czcionka i design. Jest też druga część tego singla, w zielonym kolorze z dwoma miksami Marka Pritcharda - kiedyś ją zakupię.

Ocena: 1/5




czwartek, 16 marca 2023

The Orb - Orbscure Trax. The Rare Excursions (1997)

Data zakupu: 15 marca 2023 roku

To najbardziej poszukiwana płyta przeze mnie. Wydanie promocyjne dla radia, dostępne wyłącznie na rynku amerykańskim, w ilości 10.000 szt. Po premierze płyty Orblivion zdarzało się też, że ten składak był dodawany gratis do zakupu albumu właściwego. Rzecz unikatowa, gdyż zawierająca utwory częściowo niedostępne na żadnym innym wydawnictwie. Godzina muzyki, bardzo różnorodnej, bo mieszającej miksy zewnętrznych producentów z samym Orbem, w dodatku z ich najlepszego okresu twórczego. Bardzo lubię ten album i wreszcie, po 26 latach oczekiwania, jest w moich rękach.

Utworów mamy 7, a prawie każdy inny. Część miksów dotyczy albumu Orblivion, a część Orbus Terrarum. Oto opis poszczególnych nagrań:

1. Toxygene (ganja kru remix)
Drum'n'bassowy miks autorstwa Ganja Kru. Dość sztampowy, nie wyróżniający się jakimś szczególnym beatem. Ten sam miks dostępny jest też na płycie dodawanej do pisma Future Music - to fachowe czasopismo kierowane do muzyków. Płyty zawierały, oprócz kilku utworów muzyków profesjonalnych, także kawałki stworzone przez czytelników, dodatkowo znaleźć na nich można było sample oraz oprogramowanie muzyczne. Fajna idea w 1997 roku.

2. Molten Love (berlin session film mix)
Ambientowa wersja utworu z płyty Orblivion. Co ciekawe, na remasterze Orblivion z 2008 roku znajduje się wydłużona wersja tego nagrania - pierwsze 6 minut jest dokładnie takie samo, natomiast pozostałe 6 to już wersja z perkusją, całkiem inna niż początek. Też ciekawa.

3. Plateau (andy's dub)
Nigdzie indziej nie dostępny miks nagrania z Orbus Terrarum autorstwa Andy'ego Hughesa. Trochę za długi, natomiast kompletnie nie przypominający oryginału. Można powiedzieć, że to bardziej nowe nagranie, niż miks.

4. Little Fluffy Clouds (heavyweight dub)
To jedyne nagranie starsze, z 1991 roku. Miks autorstwa Coldcut, ukazał się już wcześniej na amerykańskim wydaniu singla Little Fluffy Clouds. W sumie taki sobie, trochę zmieniona perkusja, mało oryginalny.

5. Bedouin (the sheiks film mix)
To perełka tej składanki. Również nigdzie indziej niedostępna, całkowicie ambientowa wersja utworu z Orblivion. Przez 11 minut mamy spokojnie płynący utwór, pełen sampli (głównie filmowych), łagodnych dźwięków, loopów itp. Uwielbiam go. Ciekawostka - na remasterze Orbliviona znajduje się miks o tym samym tytule, o tej samej długości, ale muzycznie kompletnie inny... 
Ten miks oraz miks Ganja Kru ukazały się na takiej ciekawej kasecie dodawanej do czasopismo Herb Garden w 1997 roku. Kaseta nazywała się Mini Orblivion i zawierała dodatkowo unikatowy miks Passing of Time (film mix). Na remasterze Orbliviona jest Passing of Time (ambient mix), ale to dwa różne miksy.

6. Occidental (bandulu remix)
Jeszcze jeden zewnętrzny remikser, Bandulu. Tym razem na warsztat wzięli utwór z Orbus Terrarum i stworzyli z niego transowego potwora. Świetny miks, nie wiem co prawda co ma wspólnego z Occidental, ale słucha się go super. Utwór dostępny tylko na tym składaku.

7. Oxbow Lakes (andy's sparce mix)
I na koniec ambientowa wersja Oxbow Lakes autorstwa Andy'ego Hughesa. Bardzo przyjemna, łagodna, typowo Orbowa. Ta sama wersja pojawiła się na remasterze Orbus Terrarum. Ciekawostką jest, że na składance U.F.Off z 1998 roku na samym końcu, jako ukryte nagranie znaleźć można jeszcze inną, także ambientową, wersję tego nagrania.

Wydanie bardzo ładne, podoba mi się okładka, dobrze pasująca do właściwej płyty. Jedynie zmieniłbym ten pomarańczowy kolor tła. No i fajnie, że to digipak - ładnie to wygląda. Udało mi się dorwać płytę w dobrym stanie, więc nie jest on zbytnio powycierany.

Ocena: 4/5 






sobota, 11 marca 2023

Płyty J: Billy Idol - Idolize Yourself (The Very Best Of Billy Idol) (2008)

I jeszcze jedna składanka. Billy Idol miał całkiem przyjemne hity z pogranicza rocka i popu, bardzo wpadające w ucho i przebojowe. Nadal lubię niektóre jak Rebel Yell, White Wedding, Eyes Without a Face czy Cradle of Love. Zresztą ten ostatni utwór to wprost uwielbiałem (a szczególnie teledysk), miałem nawet jego płytę Charmed Life na pirackiej kasecie (nie bardzo mi podeszła, to jednak nie moje klimaty). No i LA Woman poznałem najpierw w jego wersji. Słucha się tego składaka bardzo dobrze, dobór utworów jest bardzo dobry (nie brakuje nawet piosenki Speed z filmu o tym samym tytule).

Design za to w ogóle mi się nie podoba. Brzydka okładka, brzydkie zdjęcia w środku, kolorystyka okropna.

Ocena: 2/5

 





niedziela, 5 marca 2023

Płyty J: The Police - The Police (2007)

Bardzo dobry wybór nagrań ze wszystkich pięciu płyt zespołu (a nawet jeden utwór spoza nich, z debiutanckiego singla). Nie jest to więc zestaw samych singli, ale mamy tu wiele nagrań płytowych, niektórych naprawdę brakowało na innych składakach (jak The Bed's Too Big without You, Demolition Man czy Synchronicity w obu częściach). Słucha się tego przyjemnie, choć to zawsze był zespół raczej singlowy niż albumowy. 

Wydanie polskie, o czym mówi olbrzymi napis na okładce. Wkładka minimalistyczna, choć treściwa. Bardzo podobają mi się nadruki na płytach CD, ciekawa kolorystyka i design.