poniedziałek, 6 października 2014

Rush - A Show of Hands (1989)

Data zakupu: 2 października 2014 roku

Coraz bardziej lubię twórczość Rush. Słucham ostatnio nawet płyt, za którymi nie przepadam (jak Vapor Trails, Fly by Night czy Presto) aby się przekonać czy nadal ich nie lubię (jednak nadal). Są też takie płyty, które teoretycznie są takie sobie, ale jednak lubię do nich wracać. Właśnie koncertowa A Show of Hands jest takim albumem. Podsumowujący okres od 1982 do 1987 roku, czyli bardzo syntezatorowy, daje dość dobre wyobrażenie o twórczości zespołu w tym okresie. Żadnych elementów progresywnych, żadnych skomplikowanych fragmentów, wszystko zostało uładzone, delikatniejsze, choć nadal dynamiczne i bez ballad (bo Time Stand Still ciężko nazwać balladą). W dodatku całość zanurzona w syntezatorowym sosie i okraszona elektronicznymi bębnami (co słychać zwłaszcza w The Rhythm Method, solówce perkusyjnej, którą zawsze omijam). Pomimo tych wad i tak lubię to brzmienie lat 80-tych (widoczne także we fryzurach muzyków na zdjęciach w środku). Fajny koncert, fajna muzyka, z tych przyjemnych.

Okładka albumu to moim zdaniem najlepsza okładka jaką nas uraczył zespół w całej historii. Niezwykle inspirująca, te rysunki naprawdę robią na mnie wrażenie. Zresztą tak już było zawsze - odkąd ją zobaczyłem, ceniłem ją najbardziej. W środku wkładki fajne zdjęcia i trochę opisów. Ciekawostką jest oznaczenie który utwór na którym koncercie został nagrany. A zmiksowane jak jedna całość.

Ocena muzyki: 3/5 | Link do Spotify

Nówka zafoliowana

Gustowne naklejki z tyłu - na szczęście na folii

I z boku

Okładka

Tył

Bok

Środek

Rozłożona wkładka

Wnętrze wkładki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz