czwartek, 24 kwietnia 2014

Orbital - Orbital (1993)

Data zakupu: 8 kwietnia 2014 roku

Drugi album Orbitala uczynił z nich gwiazdę na Wyspach. Męczony w wielu filmach Halcyon+On+On zapewne się do tego przyczynił. Unowocześniły się brzmienie i produkcja, natomiast nadal słychać, że to stary, dobry Orbital. W każdym razie album okazuje się być całkiem niezłą porcją orbitalowego trance'u. Duet pokusił się nawet na stworzenie suity, z połączonych utworów Lush, Impact i Remind, z całkiem niezłym skutkiem. Co prawda osobiście preferuję nagrania takie jak Planet of the Shapes, Walk Now... czy Monday. A reszta jest albo niezła (Lush, Remind), albo słaba (Halcyon+On+On) lub nawet irytująca (intro i outro). Ogólnie rzecz biorąc to dość przeciętny album, jednakże i tak dużo lepszy niż to co zaprezentowali w XXI wieku...

Wydanie skromne, grafiki w środku wkładki beznadziejne, informacji mało. Spis utworów na okładce... Dziwny zabieg.

Ocena muzyki: 3/5 | Link do Spotify

Okładka

Tył

Bok

Środek

Rozłożona wkładka

Wnętrze wkładki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz