środa, 19 marca 2014

Suzanne Vega - 99.9F° (1992)

Data zakupu: 5 luty 2014 roku

Trafiła mi się niezła okazja - za 21 zł (z przesyłką!!) kupiłem w serwisie Discogs 3 albumy. Każdy za ok. 50 eurocentów. Grzech byłoby nie skorzystać. Dwa albumy były dla mnie (drugi to składak The Sisters of Mercy), trzeci (Joss Stone - The Soul Sessions) powędrował do kolekcji żony. Płytę Suzanne Vegi poznałem już w roku premiery - posiadałem piracką kasetę Taktu. Nie, żebym był jakimś specjalnym fanem tej artystki, ale kiedy usłyszałem w radiu nagranie tytułowe (wydane chyba na 3. singlu promującym album) absolutnie zostałem porwany przez nietuzinkowe brzmienie. No i nie rozczarowałem się - prawie cały album to mnóstwo ciekawych rozwiązań brzmieniowych, głównie elektronicznych. Ale oprócz tego Vega czaruje swoim przyjemnym głosem wyśpiewując nierzadko dość smutne teksty. Jest też parę akustycznych ballad, charakterystycznych dla niej (Song of Sand i Blood Sings), ale oprócz tego jest miło i przyjemnie. Bardzo lubię ten album.

Jako dodatek do niskiej ceny dostałem wydanie z bonusowym kawałkiem (Private goes Public). Niby niecałe 2 minuty, a jaka satysfakcja. Ciekawa wkładka - z jednej strony ogląda się ją w poziomie, a z drugiej w pionie (teksty).

Ocena muzyki: 3/5 | Link do Spotify

Okładka

Tył

Bok

Środek

Rozłożona wkładka

Wnętrze wkładki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz