wtorek, 10 września 2013

The Orb - The Dream (2008)

Data zakupu: 20 listopada 2009 roku

W 2008 roku zespół The Orb, który po raz kolejny przeszedł metamorfozę w składzie, wydał album z piosenkami. Tak, dokładnie tak jak napisałem - z piosenkami. Prawie każdy utwór ma wokalistę i teksty, częstokroć mieszają się wokale damskie i męskie, jest przyjemnie i wesoło. Po prostu - zgroza. Tę wersję Orba, oprócz lidera, Aleksa Patersona, firmowali: Youth (czyli spoko gość, chyba tylko jemu zawdzięczamy najlepsze na płycie utwory takie jak tytułowy, Orbisonia i Codes) oraz Tim Bran (wcześniej w Dreadzone, moim zdaniem główny sprawca upiosenkowania tej płyty). Słucha się tego fatalnie, niczym popłuczyny po Dreadzone. Prawie każdy utwór jest reggae'owy, choć nie brakuje też bardziej klasycznego dubu (Codes). Ciekawostka - w wielu utworach wystąpił Steve Hillage, dzięki czemu często słychać jego kosmiczną gitarę. W dodatku od sampli się tu roi, nawet Paterson mówił, że dawno nie stworzył czegoś tak naszpikowanego samplami. Co z tego, skoro kompozycje są miałkie, denne i nieoryginalne? Bardzo rzadko wracam do tego albumu.

Wydanie interesujące - wkładka otwiera się w pionie i jest dość skromna. Niczym nie zaskakuje, ale też jest na tyle estetyczna, że nie kłuje w oczy. 

Ocena muzyki: 2/5


Bonus: The Orb - Vuja De (2007)

Pod koniec 2007 roku ukazał się singiel promujący The Dream, czyli Vuja De. Dzięki mojemu przyjacielowi mogę się cieszyć posiadaniem bardzo długiej (50 minut) wersji promocyjnej, zawierającej kilka remiksów. Większość jest co prawda słaba (Subsonar), beznadziejna (Infadels) lub taka sobie (Pathaan, Gaudi), ale kończący płytkę, bardzo mroczny i minimalistyczny remiks Living City wpada w ucho. Jest to jedyny oficjalny CD-R w mojej kolekcji - w sumie ciekawostka.

Okładka

Tył

Bok

Środek

Rozłożona wkładka

Druga strona wkładki

Singiel Vuja De - płyta CD-R z naklejką. Z drugiej strony jest niebieskawa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz