poniedziałek, 24 lutego 2014

Rush - Hemispheres (1978)

Data zakupu: 15 lipca 2013 roku

Pozostańmy w klimatach progresywnych. Trochę się wahałem nad zakupem tego albumu, bo 2 najlepsze utwory czyli The Trees i La Villa Strangiato posiadałem już w wersji koncertowej na płycie Exit...Stage Left. Jednakże utwór tytułowy jest na tyle dobry, że w końcu zdecydowałem się na zakup tego albumu. Ponad 18 minut progresywno-hardrockowej jazdy w której właściwie niewiele się dzieje, szczególnie w pierwszej połowie - a mimo to wciąga i podoba mi się. Fajny riff prowadzący, niezła, spokojniejsza wstawka i powrót do głównego tematu. Circumstances - najsłabszy kawałek - też ma ciekawy fragment, kiedy muzycy grają spokojniej i z klawiszami. The Trees to arcydzieło w każdym względzie, podobnie jak fenomenalny, instrumentalny La Villa Strangiato w którym bryluje przede wszystkim znakomity Alex Lifeson. Cała płyta wchodzi gładko i cieszy prawie każdym dźwiękiem. W dodatku jest krótka - niewiele ponad 36 minuty, więc nie zdąży znudzić.

Okładka dość ikoniczna - facet z gołym tyłkiem pojawiał się tu i tam nie jeden raz. W środku szału nie ma - jest to co we wszystkich remasterach Rush - teksty utworów, informacje o płycie, słabe zdjęcia muzyków, trochę grafik.

Ocena muzyki: 4/5 | Link do Spotify

Okładka

Tył

Bok

Środek

Rozłożona wkładka

Wnętrze wkładki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz