sobota, 6 lipca 2013

Yello - The Eye (2003)

Data zakupu: 20 marca 2006 roku

Jeden z niewielu przypadków, kiedy polowałem na określone wydanie - w digipaku. W końcu mi się udało i nie żałuję. To jedna z najładniejszych płyt w mojej kolekcji. Co prawda popełniono tu ten sam grzech, co w przypadku Pocket Universe - jest parę motywów, które powtarzają się niezliczoną ilość razy - tym razem jest to tytułowe oko. Ale jest na tyle ładne, że nie przeszkadza mi to. Nie przeszkadza mi nawet obecność kodu paskowego na okładce - bo jest fajnie wkomponowany w całość. No i digipak został bardzo ładnie wykonany.

Muzycznie to również wspaniała uczta. Yello znalazło kompromis pomiędzy piosenkami, a eksperymentami muzycznymi. Prawie przez cały album przeplatają się kawałki instrumentalne z wokalnymi. Mamy też gościnnie niejaką Jade Davis na wokalu, szkoda tylko, że aż w tylu utworach - czasami tęsknię za Dieterem Meierem. Mogę tej płyty słuchać non stop - utwory instrumentalne jak Hipster's Delay, Indigo Bay czy Star Breath są najwyższej próby.

Ocena muzyki: 5/5 | Link do Spotify

Okładka

Tył

Bok - niestety, znowu napisy z dołu do góry...

Rozłożony digipak

Środek - 4 x oko

Rozłożona książeczka

Wnętrze książeczki 1

Wnętrze książeczki 2

Wnętrze książeczki 3

Wnętrze książeczki 4

Wnętrze książeczki 5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz