środa, 3 lipca 2013

Yello - Stella (1985)

Data zakupu remastera: 21 grudnia 2005 roku

W 2005 roku fanów Yello uszczęśliwiła wiadomość, że wytwórnia Universal wespół z Borisem Blankiem, mózgiem zespołu, postanowiła zremasterować pierwsze 6 albumów grupy uzupełniając je o rzadkie nagrania z singli. Wydawnictwa te pojawiły się na jesienie również w Polsce i to w dość niskiej cenie (ok. 35 zł za sztukę), więc szybko postanowiłem powymieniać już posiadane, starsze wydania na te nowe. Zwłaszcza, że nowe edycje wydano w pięknych digipakach, z poszerzonymi o komentarz i zdjęcia książeczkami. Pierwszym moim zakupem był album Stella.

Prawdę mówiąc to jeden z tych mniej lubianych przeze mnie albumów Yello. Po trzech, momentami dość eksperymentalnych albumach, zakorzenionych brzmieniowo jeszcze w latach 70-tych, Stella brzmiała w dniu wydania niesamowicie nowocześnie. Słychać, że Boris Blank zaopatrzył się w nowe, cyfrowe sprzęty, co spowodowało, że zamiast miękkiego i delikatnego brzmienia analogowego, słyszymy zimne, mocno cyfrowe dźwięki, które zaczęły dominować w drugiej połowie lat 80-tych. W dodatku eksperymenty coraz bardziej zaczęły ustępować miejsca zwykłym piosenkom. Wydaje mi się, że Stella to najbardziej piosenkowa i przystępna produkcja zespołu z tamtych lat. Oczywiście unowocześnienie brzmienia jak najbardziej wyszło zespołowi na dobre - znajdziemy tu parę hitów jak Vicious Games i Oh Yeah. Na szczęście Boris Blank nie zapomniał całkiem o swoich korzeniach, dlatego na płycie znalazło się też miejsce na odrobinę bardziej atmosferycznych brzmień - słychać je w instrumentalnych utworach Stalakdrama i Ciel Ouvert. Pojawił się też gość na wokalu - Rush Winters śpiewa w Vicious Games i Angel No. Ogólnie album nie wypada najgorzej, jest sporym krokiem naprzód dla zespołu - jednakże nie robi już takiego wrażenia jak poprzednie ich dokonania.

Wśród bonusów mamy jedynie dłuższe wersje nagrań singlowych oraz stronę B singla Vicious Games, z fajną solówką na fortepianie.

Wydanie w estetycznym digipaku, z fajnie wsadzoną książeczką. W środku sporo zdjęć, komentarz i teksty utworów - tego nie było w wydaniu oryginalnym. Całość wygląda bardzo ładnie, zwłaszcza jak się ma wszystkie 6 pozycji (jak ja).

Ocena muzyki: 4/5 | Link do Spotify

Okładka

Tył

Bok - niestety, napisy idą z dołu do góry...

Rozłożony digipak

Wnętrze digipaka - książeczka wchodzi w kieszonkę po lewej

Rozłożona książeczka

Wnętrze książeczki 1

Wnętrze książeczki 2

Wnętrze książeczki 3

Wnętrze książeczki 4

Wnętrze książeczki 5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz