poniedziałek, 3 czerwca 2013

Nine Inch Nails - The Fragile (1999)

Data zakupu: 12 października 1999 roku

Pierwsze płyty NIN przywiozła mi siostra z Francji w 1995 roku. Zasłuchiwałem się wtedy w The Downward Spiral i Fixed, a następnie (dostałem w drugim rzucie) w Pretty Hate Machine i Further Down the Spiral. Uwielbiałem ten zespół. Co ciekawe, po paru latach miłość mi zanikła - do tego stopnia, że właściwie pozbyłem się wszystkich płyt. Przy czym The Downward Spiral nadal lubię, a pozbyłem się, bo chcę zakupić sobie wydanie dwupłytowe z 2004 roku. 

Płyta dość rockowa, mniej elektroniczna. Albo inaczej - elektronika stała się subtelniejsza i lepiej miesza się z ostrymi gitarami i perkusją. Muzyki sporo, bo 110 minut - ale brak tu jakichś wyjątkowo irytujących, czy denerwujących fragmentów. Kompozycje są ciekawe, "flow" płyty zachowany nieźle, może tylko mocniejszych fragmentów mogłoby być lepiej. Ale i tak, kiedy słucham takich utworów jak Somewhat Damaged, Just Like You Imagined, Pilgrimage, No, You Don't, La Mer, Into the Void, Complication czy Underneath It All - mam ciary na plecach. Reznor dorósł, a wraz z nim jego muzyka. Szkoda tylko, że później zaczął odcinać jedynie kupony od takiej muzyki - płyty With Teeth, Year Zero i The Slip to już tylko wariacja na ten sam temat.

Wydanie w digipaku - chyba właśnie zespół NIN rozpropagował to opakowanie. Niestety, przez moją nieuwagę moja dwuletnia córeczka rozerwała mi pudełko w jednym miejscu. To właśnie minus digipaków - nie są zbyt trwałe... Poza tym jest fajna, gruba książeczka i dwie płytki - lewa i prawa. Fajne rozwiązanie.

Ocena muzyki: 4/5 | Link do Spotify

Okładka

Tył - po prawej i na górze widać rozdarcie

Bok

Płyta lewa - widoczne rozdarcie

Płyta prawa - w środku kieszonka na książeczkę

Tył rozłożonego digipaka

Okładka książeczki

Wnętrze książeczki 1

Wnętrze książeczki 2

Wnętrze książeczki 3

Wnętrze książeczki 4

Wnętrze książeczki 5

Wnętrze książeczki 6

Wnętrze książeczki 7

Wnętrze książeczki 8

Wnętrze książeczki 9

Wnętrze książeczki 10

Wnętrze książeczki 11

Wnętrze książeczki 12

Wnętrze książeczki 13

3 komentarze:

  1. elegancko, dobra recenzja :).. u mnie też mnóstwo połamanych i podartych już pudełek..

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za komentarz!! Pudełko to nie problem - zawsze można wymienić. Ale digipak to już ból...

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba najlepsza ich płyta, koncept album, kompozycje rozsiane po dwóch krążkach. Słuchałem jeszcze na kasecie. Pewnie kiedyś nabędę na CD.

    OdpowiedzUsuń